Zakup lokalu w czasie pandemii

Zakup lokalu w czasie pandemii

Pandemia coronavirusa już zdążyła pokrzyżować plany ludziom reprezentującym różne gałęzie gospodarki. Nie mam cienia wątpliwości, że jej skutki, o których nie chcę dzisiaj przesądzać, odczują wszyscy.

Nie chcę tu pisać o potencjalnej recesji i jej konsekwencjach społecznych.

Skupmy się na rynku pierwotnym.

Wiele źródeł wskazuje na to, że wolumen sprzedaży nowych mieszkań znacznie się obniży.

Ograniczenie inwestycji

Po pierwsze, ogromny udział w krajowym rynku nieruchomości mają inwestorzy. A ci w czasach niepewności poszukują instrumentów, które pozwolą im bezpiecznie ulokować kapitał. Pytanie, czy inwestorzy jak i klienci zaspokajający własne potrzeby mieszkaniowe będą w stanie zaufać deweloperom, w ich zapewnienia o tym, że “dowiozą” swoje przedsięwzięcia, po mimo zaistniałej sytuacji? Czy deweloperzy, których dotknie odpływ kapitału wywołany paniką na giełdach, będą w stanie zapewnić ciągłość funkcjonowania swoich przedsiębiorstw? Póki co, budynki wznoszą ludzie.

Ograniczenie Kontaktu

Po drugie, proces nabywania lokalu to przede wszystkim kontakt z ludźmi.
Pośrednicy, przedstawiciele handlowi, notariusze, oglądanie lokali, odbiory itp.

Trzeba liczyć się z tym, że ograniczenie kontaktów, samoizolacja oraz możliwe zaostrzenie środków ostrożności przez rząd, mocno utrudni, o ile całkowicie nie wyłączy obrotu nieruchomościami. W tym miejscu zasadnie nasuwa się pytanie, ile to potrwa? Jeżeli 1-2 miesiące, to może nie być wcale tak źle. Jeżeli dłużej, to konsekwencje będą bardzo poważne.

Z doniesień medialnych jak i na oficjalnych stronach deweloperów możecie się dowiedzieć, że deweloperzy przechodzą na sprzedaż on-line.

Co w praktyce to jednak oznacza?

  • zdalny kontakt z przedstawicielami dewelopera
  • prezentacje lokali on-line
  • zawieranie umów cywilnoprawnych za pośrednictwem kurierów lub elektronicznie

Funkcjonowanie kancelarii notarialnych

Niestety, umów deweloperskich ani tych przenoszących własność nieruchomości, bez stawiennictwa dewelopera i nabywcy u notariusza zawrzeć się nie da.

Każdy kto był u notariusza “na akcie” wie, że odczytanie aktu trwa to od 30 do nawet 90 min. W praktyce grupa ludzi spędza w niewielkiej sali czas pozwalający na swobodną transmisję wirusa.

Wedle stanowiska Krajowej Rady Notarialnej wydanego w dniu 16 marca 2020 r. kancelarie notarialne pozostają czynne. Notariusz mając jednak na uwadze zmieniającą się sytuację może kancelarię zamknąć i tak też się dzieje. Pamiętajmy o tym, że część kancelarii to całkiem spore firmy. Niewykluczone, że w kolejnym stanowisku przeczytamy o tym, że kancelarie zostaną zamknięte do odwołania. W praktyce oznaczałoby to wstrzymanie obrotu nieruchomościami.

Nie wiemy też jak będą ostatecznie funkcjonować sądy wieczystoksięgowe. Aczkolwiek, te wydziały sądów są w znacznym stopniu ucyfrowione.

Rebus sic stantibus

Trzeba mieć na uwadze także to, że pandemia będzie mogła być zakwalifikowana jako siła wyższa, która uniemożliwi realizację zobowiązań zarówno przez deweloperów, którzy nie będą w stanie na czas doprowadzić inwestycji do końca i zawrzeć umowy przenoszących własność, jak i ich nabywców, którzy mogą zalegać z płatnościami za lokale.

Należy się spodziewać także tego, że zastosowanie może znaleźć reguła rebus sic stantibus, która pozwala na rozwiązanie albo modyfikację umowy w razie nadzwyczajnej zmiany stosunków, wymaga ona jednak ingerencji sądu.

Podziel się wpisem:
Zakup lokalu w czasie pandemii

2 myśli na “Zakup lokalu w czasie pandemii

  1. Panie Mecenasie!
    Jak w takim razie deweloper może przygotować się na roszczenia klientów? Interwencja sądu jest oczywiście ostatecznością. Czy jest zatem coś co warto zrobić, żeby dodatkowo się zabezpieczyć?

    1. Panie Eryku,

      gdy w grę wchodzi siła wyższa, wówczas ciężko będzie wykazać, że deweloper nie wypełnił zobowiązań na skutek własnego zawinienia.
      Warto jednak pamiętać, że w każdym przypadku potencjalnego sporu badane będzie to, czy istotnie mieliśmy do czynienia z działaniem siły wyższej.
      Jeżeli chodzi o zabezpieczenie, to podstawą jest odpowiednia umowa z deweloperem. Polecam, aby w umowie znalazły się postanowienia właśnie na trudne czasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *